zaMRUGAŁA na spotkaniu

piątek, 13 września 2013
Zderzenie z jesienni chłodami nastraja na cieplejsze swetry, deszcze przeplatają się z ostatnimi promykami słonka, kasztany i jarzębina poprawiają humor, a jabłonie owocami pozwalają nacieszyć się przed zimą swą szatą...


Wracając do rzeczywistości: matka nadal nie dospana (choć melcia zapomniała się chyba i przespała dwie pełne godziny dzisiejszej nocy). Gdy za oknem deszczowo chciałaby zakopać się w norze (wspominałam coś o długim śnie zimowym). kasztany nie pomogły choć matka zaklinała i pod łóżeczko włożyła.


Matka ciepłolubna już tęskni za latem, które w sumie nadal trwa. Wrzesień umiliło nam spotkanie (tu po raz kolejny ogromne podziękowania dla organizatorek za zaangażowanie i trud włożony w stworzenie bajecznej atmosfery oraz pozyskanie sponsorów). jednym z miłych prezentów był bon rabatowy na BUTKI MRUGAŁA,




Po dopłaceniu zaledwie 50zł (różnica w cenie+kurier) melcia stał się ku matki uciesze szczęśliwą posiadaczką skórkowych, wyprofilowanych w optymistycznym kolorze trzewików.

5 komentarze

  1. my też mamy mrugałki :) a raczej będziemy mieć bo już pędzą kurierem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie napisz jakie, my mieliśmy nie lada dylemat, które wybrać

      Usuń
  2. Trzewiki śliczne :) Jesienna, deszczowa aura też mi nie służy. Uwielbiam wiosnę i lato. Mam nadzieję,że szybko miną nam te zimne pory roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mam nadzieję,że zima tego roku będzie krótsza niż zeszłego

      Usuń
    2. nie mam nic do zimy, ale co za dużo...

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.