sen błogi, czyli wszystkie fantazje seksualne

Kole północy pożegnawszy się z mężem , a ojcem swych dzieci,matka drzwi za nim zamknęła. Wyjechał chłopina na tygodniowy urlop,zostawiwszy matce możliwość snu spokojnego w pościeli własnej.

0.02

matka otulona swą kołdrą (a otulić się ma czym, gdyż kołdra ma ponad 2,5metra szerokości) zaczynam odpływać w obięciach mofreusza

0.10

z łóżeczka dobiega kwilenie- matka wstaje, smoka podaje w rozdziawiony pyszczek ,kołderkę w garść...

0.25

z łóżeczka dobiega kwilenie-matka wstaje, smoka podaje w rozdziawiony pyszczek, kołderkę w garść...

0.40

matka w śnie sie zatapia, z łóżeczka dobiega kwilenie....

0.43

z łóżeczka dobiega wrzask, matka wstaje smoka pakuje w rozdarty dziób, kołderkę w garść...

1.12

z łóżeczka dobiega kwilenie....


matka reguluje zegarek tym stałym rytmem,klepsydry nie potrzebuje przy grach planszowych, gdyż wystarczy dziecię uśpić,by czas dokładny odmierzało kwileniem

1.27.....
1.45....
1.50

tu nastąpiła irytacja maluszka raczej większa, kwilenie przerodziło się we wrzask,matka wstaje, smoka w pysk rozdarty pakuje, podaje róg kołderki

z rogiem kołderki historia jest ciekawa,matka chcąc odzwyczaić dziecię od smoka podmieniała przyjaciela, gdyż naiwnie wierzyła, że przytulając kołderkę odzwyczai się od smoka, w rezultacie do snu potrzebne są teraz obie przytulanki

2,17

matka odbiera to, jak sukces, prawie 20 min snu, wstaje ;podaje smoczek....

2,50

z łóżeczka dobiega...

3.00
3.12
3.25
.....

4.02

wrzask z sąsiedniego pokoju
-TAAAAAAAAAAAAAATOOOOOOOOOOOOO!!!!!
matka pędzi, co by starsza córa nie obudziła już prawie 20min śpiącej młodszej

-nie krzycz
-BOOOOOOOJĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘE SIĘĘĘĘĘĘĘĘE!!!!!
-czego?
-NIEEEEEEEEE WIEMMMMMMM! (podoba mi się dziecięcy tok myślenia)

po kilku minutach jałowej dyskusji matka zapala lampkę, łagodne przyciemnione światełko ukoiło wszystkie strachy

sen...

4,20

kwilenie z łóżeczka, nie pomaga podawanie smoka i kołderki, pozytywka, kóra zazwyczaj działała róniez zawodzi

4,27

dziecię ląduje w maminym łóżku,ten fakt rozdrażnia je jeszcze bardziej, wrzask

4,30

idziemy do salonu ( w sypiali nie ma żadnej przestrzeni poza łóżkiem)


matka gotuje wodę na kawę, dużo kawy

przy okazji rzuca matka na podłogę garść chrupek kukurydzianych (żywienie w matki wydaniu TU), dziecku sok w bidon szykuje naiwnie wierząc,że przesłodzony ulepek,który z kwiecia czarnego bzu zrobiła uchroni je przed infekcjami

cisza...

zgrzyt stolika edukacyjnego wierci w głowie matki,dziecię zrobiło sobie z niego pchacz i ochoczo spaceruje po domu


kawa, laptop i.... łażące już po matce dziecię,które się najadło i napiło


4,47

Q....!!!!!!!! nie napiło! matka w półśnie bidonu nie dokręciła przez co salon,dziecko, kołderka i wszystko wokoło lepi ie od soku

5,00
matka skończyła przebierać dziecko, myć podłogę (pięciokrotnie po ulepku), siada do zimnej kawy

5.20
starsza córa wstała i szczebiocze, jak nakręcona ponad godzinę

7,01
za chwilę pierwsza drzemka maluszka, jak dobrze pójdzie może nawet ok 30 min :(((((((((((( ( sen nie jest mocną stroną dzieci  moich


a matka miała takąfantazję: wyspać się w każdej możliwej pozycji...

witamy nowy dzień, pełni werwy, wypoczęci i gotowi na dzień pełen wrażeń


CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Taka bujna wyobraźnia przy dzieciach? O śnie? Matce nie wypada! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaiste, zaraz matka przyodziej wór pokutny i na kolanach do częstochowy iść będzie ;)

      Usuń
  2. A trzeba było ojcu zapakować ukochane skarby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wróci ja wyjeżdżam :)))))))))))))))))

      Usuń
  3. Padłam...prawie jak u mnie...tylko minuty się nie zgadzają, hehe...no i obowiązkowo butla z sokiem, a potem smok...

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.