królestwo za kawę!

środa, 11 września 2013
Jako młoda osoba (choć matka nadal za młodą się uważa, a nie mowa tu o czasach zamierzchłych, szalonych, nieprzewidywalnych w swych poczynaniach) matka, jak okazuje się snu nie potrzebuje. I nie będzie ściemniać, że imprezowy tryb życia powoduje bezsenność.

Spać się matce chce i to bardzo. Zapadłaby chętnie w sen zimowy bez opcji wybudzania, dokarmiania, dopajania..  Zdrowy, spokojny, sen z opcją drzemki na przedwiośniu.

O dziwo pomimo nieprzerwanie trwającego niespania, matka łazi. Może nie wygląda, może mało kontaktuje, ale jest. Czuwa na posterunku, co by dziatwa brudem nie zarosła, głodna nie chodziła. W domu może sterylnie nie jest, ale i łopatą nie trzeba przegarniać, żeby przejść przez salon.

Kawy, kawy, kawy... jeszcze deszcz za oknem potęguje senność...

Za dzisiejszy poranek lekko słodki, delikatnie pobudzający i mega czekoladowy podziękowania dla GELLWE, matka również chciała nadmienić, iż napoje na spotkaniu sponsorowała FITELLA.



2 komentarze

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.