dmuchnij sobie farmę

Jesienna pogoda nie nastraja na długie spacery i choć skakanie po kałużach jest bardzo przyjemne, czasem warto przeczekać największy deszcz. patrząc na krople płynące po szybach tworzymy farmę.

Jest to farma nie byle jaka. Ona jest wydmuchana.


                                               http://www.dumel.com.pl/produkty/renart/sprayza.html

Chwile to trwało, ale musiałyśmy z gabą zdobyć nowe szablony nadające się do naszej zabawy z dmuchanymi mazakami.












Po stworzeniu swojej wymarzonej farmy gaba zajęła się zabawą ( liczymy na to, że farma będzie długo z nami, bo oglądając dmuchane rysunki jeszcze z wakacji  widzimy te same soczyste barwy, jak wtedy, gdy dmuchane dzieła były robione.


                                  Jako bonus dostałam od gaby laurkę. Ładna?

                 Twoje dziecko również może ci taką stworzyć (mazaki można kupić Tu ).




CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. dziękuję, przekażę gabie, że się podoba :)

      Usuń
  2. Chciałoby się już dostawać takie laurki od dzieciątka:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani się obejrzysz, a fortunę będziesz wydawać na kredki bloki i całą resztę niezbędnych akcesoriów dla młodego artysty, a widząc twoją wyprawkę laurki będą takie,jak od mojego pierworodnego, gdy urodziłam mu pierwszą siostrę ( lekarz wszedł na salę, spojrzał na laurkę i mówi: córka, a starszy,jak widzę syn), laurka przedstawiała czołg i pistolet ( przecież kwiatki są takie mało męskie ;)

      Usuń
  3. ciekawe jest to,że idąc gdzieś w gości gaba za żadne skarby nie chce robić nikomu laurek,a nam spontanicznie robi :)))))
    cała lodówka nimi obwieszona ( część schowana juz do pudełka , by zrobić miejsceżna nowe :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.