sójka za morze, czyli matka na spacer

Matka na spacer z dziećmi się wybiera. Czas operacyjny 12 min. No żeby nie przypadkiem!

47min później....

Dziecię maleńkie nakarmione, przewinięte,ubrane.Córka większa nakarmiona, wysikana,ubrana.
Matka w proszku.

22min później...

Dziecię do przewinięcia, koszulka oblana do zmiany. Córka  większa twarz domycia,koszulka pochlapana wodą ,siusiu...


14 min później....

Zwarte, gotowe, wychodzimy z podwórka. Zwrot! Bieg po kubek niekapek.Przepychanka z psem w furtce ( bydle z nami chce się zabrać ).

Spacer. Spacer właściwy. Wsi spokojna, wsi wesoła.... Tylko czemu ruch większy niż na marszałkowskiej?
Wybrała się matka z dziatwą, wybiera się sójka za morze...

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. :) Oj podobnie. Tylko z 1 dzieckiem. Wyjście zajmuje czasem z godzinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a myślałam,że jakaś niezorganizowana jestem, co to będzie zimą?

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.