PRZYJMĘ ILOŚĆ KAŻDĄ !!!!!!!!!!!!

piątek, 16 sierpnia 2013
Deficyt , deficyt ,deficyt....

Brakuje mi tego... no jak mu tam?, na S.

Jak można normalnie funkcjonować? To jest niezdrowe!

Dzieci są najmocniejszym argumentem przeciw.

Brak, ciągły brak.....


Tęsknota za S.


Matka dzisiejszej nocy wstawała jakieś 38 razy podać kołderkę  ( cholera by to wzięła!, jak już smoka nie wyrzuci, bo w garści trzyma i pilnuje, to kołderka rogi przed dzieckiem chowa). Wspomniałam, jak odzwyczajając od smoka melkę,matka przypadkiem nauczyła spać i ze smokiem i z rogiem kołderki ? Nie miała baba kłopotu, to za odzwyczajania się wzięła.

Jakby się matka czuła, gdyby ktoś nagle chciał odzwyczaić ją od kawy? W sumie czuje się psychicznie rozbita , bo dziecię skutecznie odzwyczają ją od S.

Ogłaszam wszem i wobec : matka przyjmie każdą ilość SNU !!!!!!! Każdą. Ktoś ma na zbyciu ????????



















10 komentarze

  1. No przykro mi, ale sama mam deficyt, tak już od ośmiu lat mniej więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam braki...........wielkie braki, nie dostatki, dziury, luki, wertepy, marzenie o spaniu, nierealne, a jednak możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i znowu mnie zrobiłaś w bambuku:) myślałam, że narzekasz na niedobór innego S.:))

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też deficyt, od 5 lat :(

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też deficyt snu, a wydawałoby się że 2-letni maluch powinien już spać spokojnie całą noc

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.