PRZYJMĘ ILOŚĆ KAŻDĄ !!!!!!!!!!!!

Deficyt , deficyt ,deficyt....

Brakuje mi tego... no jak mu tam?, na S.

Jak można normalnie funkcjonować? To jest niezdrowe!

Dzieci są najmocniejszym argumentem przeciw.

Brak, ciągły brak.....


Tęsknota za S.


Matka dzisiejszej nocy wstawała jakieś 38 razy podać kołderkę  ( cholera by to wzięła!, jak już smoka nie wyrzuci, bo w garści trzyma i pilnuje, to kołderka rogi przed dzieckiem chowa). Wspomniałam, jak odzwyczajając od smoka melkę,matka przypadkiem nauczyła spać i ze smokiem i z rogiem kołderki ? Nie miała baba kłopotu, to za odzwyczajania się wzięła.

Jakby się matka czuła, gdyby ktoś nagle chciał odzwyczaić ją od kawy? W sumie czuje się psychicznie rozbita , bo dziecię skutecznie odzwyczają ją od S.

Ogłaszam wszem i wobec : matka przyjmie każdą ilość SNU !!!!!!! Każdą. Ktoś ma na zbyciu ????????



















CONVERSATION

10 komentarze:

  1. No przykro mi, ale sama mam deficyt, tak już od ośmiu lat mniej więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuuu, łączę się w bólu od lat 16tu....

      Usuń
  2. Ja mam braki...........wielkie braki, nie dostatki, dziury, luki, wertepy, marzenie o spaniu, nierealne, a jednak możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i znowu mnie zrobiłaś w bambuku:) myślałam, że narzekasz na niedobór innego S.:))

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też deficyt, od 5 lat :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. młody ma lat 16...
      cholera! ile można nie spać?

      Usuń
  5. u mnie też deficyt snu, a wydawałoby się że 2-letni maluch powinien już spać spokojnie całą noc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okazuje się ,że 7latka łazi jeszcze po nocach :(

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.