na pyska pada

czwartek, 1 sierpnia 2013
Matka znów na pysk pada. Zmasowany atak marudzenia nocnego nie sprzyjała wypoczynkowi. Dla uśpienia czujności matczynej melka przespała prawie idealnie dwie noc, coby matce się z nadmiaru szczęścia w d... nie poprzewracało postanowiła szybko sprowadzić ją na ziemię. Siedemnaście razy podawany smoczek, dwanaście róg kołderki ( a co? matce przyszedł do głowy pomysł odzwyczajenia od smoka i spania z kołderką - melci śpi i z tym i z tym i biada matce, gdy coś się nocą zapodzieje ).

Podobno najtrudniejsze jest pierwsze 30 lat macierzyństwa, to już wiem czemu teściowe takie zgagi są, gdy dzieci przestana im truć d...ska mają szansę odegrać się na synowych ( dostrzegam pewna prawidłowość, wojna zawsze synowa- teściowa, nigdy teściowa- zięć ). A co? Kto matce zabroni odegrać się za nieprzespane noce,wory pod oczami i przewrót w życiu? Na dziecięciu szkoda się pastwić ,ale na obcym?

Drzyjcie przyszła synowo i zięciowie,nocami snuje już co do was plany ;).

( Tak wiem, można to podciągnąć pod chwilową niepoczytalność spowodowaną skrajnym wyczerpaniem )

4 komentarze

  1. oj biedna ty jesteś biedna. W takich chwilach dziękuje że Grześ noce akurat przesypia spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje jakieś mało śpiące, wszystkie :(, chyba dopiero po śmierci się będę mogła wyspać, chyba ,żeby nie...

      Usuń
  2. Ja, jak na razie, mam jedno dziecko, ale czasem mam podobne myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi te myśli bliższe się robią,młody wczoraj 16 lat skończył, wszyscy rychło chcą mnie babcią zrobić ( oczywiście młody ta kwestią najmniej zainteresowany )

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.