gdzie ten SEN? w mordkę jeża!

sobota, 24 sierpnia 2013
Dziecię przechodzi samą siebie. Dnie spędza na dupojęczeniu, noce na smęceniu, urywkach snu i dupojęczeniu. Matka rozumie wiele, ma świadomość dokuczliwości ząbkowania u małego człowieka. Ale gdzie jest granica???????? Przecież matczyny pysk obity już odpadania nań.

Noc- nie śpi,dzień-nie śpi,noc-nie śpi , dzień... I tak matczyna cierpliwość i wytrzymałość wystawiana jest od dni kilku na próbę.Po jaką cholerę człowiek tak się męczy???????? Najpierw zęby dokuczają bo ich nie ma, przeżynają się, wyrastają na próbę, gdy dziecię w końcu przestaje seplenić one wypadają, by w ich miejsce urosły nowe-stałe, z tymi tez jazda. Psują się, bolą, pół życia na fotelu dentystycznym. U nas ta droga przez mękę już rozpoczęta.

Matka oczy na zapałkach podpiera, dziecina drażliwa, ojciec wku.... w sensie niewyspany.  Matka snu potrzebuje, odpoczynku, ciszy nocnej. Ma chęć wyjść po zapałki , wrócić za lat 20.

Krótka opinia matki o macierzyństwie:
- jest do dupy
- permanentny brak snu
- permanentne zmęczenie
- tęsknota za ciszą
- pragnienie porządku
- brak czasu na cokolwiek.
I jak tu nie kochać swoich dzieci ?


2 komentarze

  1. Ja do powodów do kochania dzieci dodałabym jeszcze utratę figury i sflaczałe cycki. A poza tym lista jak najbardziej oddaje czym jest macierzyństwo :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.