cyrk domowy

poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Melci pomimo, iż chodzić samodzielnie jeszcze nie potrafi nauczyła się wspinać. Włosy na głowie matce siwieją, gdy widzi,jak dziecię właśnie wgramoliło się na ławę, fotel,narożnik itd. i siadło spokojnie na jego skraju.W ostatniej chwili przez matkę złapane łepetynki nie otłukło.

 Stolik edukacyjny? świetna zabawa. Wyciąga to maluszek na środek,nóżkę zadziera, z gracją słonia w składzie porcelany dupinkę nań pakuje.Matka zdążyła złapać.

Pudło na zabawki dostarcza też nie lada atrakcji, po jego opróżnieniu można się na nie wspinać. Matka zdążyła przed zderzeniem z podłogą.

Paczka pieluch, jako podnóżek służy, na krzesło łatwiej się wspiąć. Krzesło z hukiem uderza o podłogę, dzieciną matka złapała.

Nawet poduszka leżąc na środku salonu ( dziecko uważa, że tam jej miejsce i z uporem maniaka przeciąga z narożnika na podłogę) jest pretekstem do posadzenia dupci nieco wyżej.

Córcia ma zasadę : daj kurze grzędę, a melcia -wyżej będę. Każde niepowodzenie okupione wrzaskiem i łzami. Dziecię kiepsko znosi porażki. 

Matka siwieje, włos z głowy rwie, a dziecię się wspina. A powinna był przywyknąć, wszak córka starsza wisi wciąż na linie głową w dół twierdząc, że jest nietoperzem...

8 komentarze

  1. wiem co przeżywasz :( ja już siwa chyba jestem ... obaj na siłę na wszystko włażą, a ja ganiam jak wariatka po domu z różnych dziwnych miejsc ich ściągając ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koszmar, do tego gaba,jak nie włazi na każde napotkane drzewo, to zwisa z każdego wysokiego punktu głową w dół

      Usuń
  2. Wszystko przez grawitację :( szybko sie spada i z hukiem wielkim, u mnie włażenie to standard, mały już nawet nie płacze zauważył że nikt nie reaguje, przychodzi by pocałować bolące miejsce i robi swoje, a że siwiejemy zbyt młodo? chyba wpisane to w macierzyństwo...buziole ludziki kochane i zobacz jeszcze taka mysl mnie naszła, jaki masz babo refleks że ty łapiesz w locie dziecię swoje a ja zawsze dopadałam je już trafione w podłogę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak refleks przy Antosiu mi się zdecydowanie poprawił:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi również :D
      a dziś poziom włażenia na wszystko i jęczydupowania wzrósł chyba do maximum

      Usuń
  4. u nas było to samo, Edek wszystko wykorzystywał do wspinaczki, czasem trudno było przewidzieć jego następny krok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrząc na gabę, to z wiekiem tylko się rozwija

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.