a może muuu... od rana

wtorek, 27 sierpnia 2013
                                            



                                                   Matka już wie, że noe wybudował arkę.

                         Melcia przypomina matce ten fakt regularnie bawiąc się swoją ARKĄ .

Od rana wesołe muczenie, beczenie, kwiczenie i ichanie ( tak mało gramatycznie, ale matka inaczej rżenia konikia określić nie umie ). Pośród morza zabawek melcia wybiera od rana arkę.



 Arka zostaje od razu dokładnie pozbawiona pasażerów, zwierzątka i noe są idealnej wielkości do chwytania w małe łapeczki.



                                      Dźwięki, kolory i kształty zachęcają maluszka do zabawy



                        i te ostatnie poprzez zabawę uczą.



Roczne dziecko jest w stanie po dwóch tygodniach zabawy zapamiętać oraz rozróżnić zwierzątka,np na prośbę : daj mi różową świnkę- podaje ją, próbuje również dopasowywać zwierzątka na ich miejsca.




                                          Ze zwierzątkami można się kąpać ;).


                                                                    Arka do kupienia TU


3 komentarze

  1. Roczne dziecko potrafi rozpoznac... a moj 16miesieczniak ma w nosie poznawanie, nasladowanie i uczenie sie. Len z niego niesamowity - po mamusi hihi. A tak na powaznie to mo syn tylko muczec potrafi aaaa I wolac kotka cmokajac. Witam sie serdecznie w twoich progach:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieci się od siebie bardzo różnią, syn do 4lat mówił swoją "chińszczyzną" skutecznie omijając sz, cz, ż,zamieniając k na t,mieszaliśmy na śląsku - przy swoim własnym języku jeszcze godał, zaczął chodzić bardzo późno , opinia lekarza: nie chce mu się ( tak mu zostało z tym nie chce )
      córka średnia za to ,jako półtoraroczne dziecko mówiła już całymi zdaniami, wymawiając od początku R
      malutka jest od nich całkiem inna, powtarza, rozumie,śmieje się robi swoje i psoci

      Usuń
    2. malutka np kiepsko znosi porażki, gdy coś jej się nie uda płacze

      Usuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.