mąż wyszkolony

niedziela, 7 lipca 2013
                                   Z cyklu dobre rady zawsze podobał mi się dowcip:

                                         Przed ślubem matka udziela córce rad:
                          - Pamiętaj, nigdy nie kłóć się z mężem. Od razu płacz..:))))

Czemu jakoś nigdy nie umiałam się do tego dostosować ? Może dlatego,że  łzy na zawołanie ,mnie po prostu nie wzruszają.

                         Jakoś naszło mnie na przemyślenia i zagajam rozmowę do m. :

                           - ja   - wcześniej było jakoś inaczej
                           - m. - bo ci zawsze ulegałem, a teraz nauczyłem się stawiać
                                               ( cholera !, stworzyłam potwora )

Czyli wniosek jest jeden : jeśli następuje jakikolwiek zgrzyt w małżeństwie wina zawsze jest po obu stronach, teściowej i męża :).

0 komentarze

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.