matka trójki na wczasach - a gdzie ?

poniedziałek, 8 lipca 2013
Matka w ramach relaksu na wczasy się wybrałam. Zbyt mało melisy wypiła, jak na pogodę , która ją powitała nad morzem ( u nas we wsi pogoda była idealnie plażowa - powyżej 30 stopni ).

Brak słońca od razu zrekompensował nam pensjonat, w którym byliśmy. Szumne nazwy willa są chyba w Chłapowie standardem.

                 Tak więc zapraszam do mojej małej opowieści o    WILLIA POLLO .

Przyjechaliśmy znacznie wcześniej niż było ustalone, nie stanowiło to jednak problemu. Mogliśmy od razu się rozgościć. Pierwsze wrażenie bardzo bardzo pozytywne, przyjemny zapach już w wejściu oraz miłe dla oka nienachalne dodatki. Wszystko czyste i świeże ( widać,że budynek niedawno był odnawiany ). Miła w dotyku i zapachu lekka pościel. W wyposażeniu  pokoju ( dokładnie, jak w opisie ) : czajnik bezprzewodowy, sztućce, talerze, szklanki, kubki, suszarka, dodatkowe koce, ręczniki,parasol, wieszaki na ubrania , tv, internet bezprzewodowy ( zasięg również na podwórku ). Dostępna mikrofalówka, żelazko.
Podwórko : trampolina, zjeżdżalnia duża i mała, huśtawki, jeździk, rowerek, zabawki plażowe, piłki, hamak, basen, zabawki basenowe i hicior !!! jeżdżące zwierzaki dla  dzieciaków, za przejażdżkę którymi to na mieście trzeba płacić niemałą kaskę.


Altanka, która pomieści ok 12 osób, leżaki, ławy ze stolikami, duża huśtawka, grill, rowery, urządzenia do ćwiczeń.



Miła, przyjazna atmosfera. Gospodarze sympatyczni, pomocni, życzliwi. Nawet zasypywani telefonami traktującymi ich jako punkt informacyjny zawsze odpowiadali na pytania.

Willa Apollo ul Maszoperii 20 Chłapowo . Miejsce nastawione na pobyt z dziećmi , sympatyczna , rodzinna atmosfera i ogromny margines tolerancji na wszelkie fochy i pomysłowe zabawy dzieciaków. Bezpośrednie sąsiedztwo z fantastyczną restauracją, którą to nasi gospodarze polecają.

Miłym akcentem były powitalne łakocie w postaci kawy i słodkości na stoliku.
Naprawdę warto zagościć w Willi Apollo. Polecam.



4 komentarze

  1. Ale wyposażenie! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Przeważnie coś tam na podwórko wstawią, ale wilkiem patrzą jak się dziecię jakieś zbliża i od razu wołają że jak popsuje to płacić będzie ... gdzie ty znalazłaś takie miejsce?
    Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. o dziwo po prostu w necie i nie uwierzę już w żadne niedobre recenzje ( a takie o nich tez były) od tej pory wśród mam blogerek będę robiła rozeznanie, gdzie jest przyjaźnie :)a tu jest

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.