kto z nami pojechał ?

                                                        Wspomnienie szumu morza....

Miło pooglądać zdjęcia,na których czas płynął znacznie wolniej. Relaks, brak pośpiechu, szum wiatru. Plaża i morze. Piasek nieprzebrany,który to dziewczyny jednak próbowały przekopać ( melcia nawet trochę zjadła).

 Wiatr nie był na straszny ,bo  uszka melci były pod ochroną czapeczki , Nie popadam w paranoję, aby dziecko w lecie czapę nosiło, ale gdy jest dość mocny wiatr ten model jest idealny ( ażurowa, efektowna  góra i ściągacz, dzięki któremu uszy zostały osłonięte ).







Pogoda zmienną jest więc trzeba się też od słońca osłonić. Dla gaby miałam w zanadrzu chustkę z daszkiem.






Znamy sklep BIRKO już od kilku miesięcy i mogę potwierdzić jakość czapeczek.Wielokrotne pranie nie ma wpływu na ich wygląd. A dzieciaki wyglądają w nich ślicznie ( w końcu to moje dzieci :) ).

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.