dzień trzeci zabawy - żółte szaleństwo

środa, 3 lipca 2013
             Nadal domagamy się słońca, jesteśmy go tak spragnieni, jak rośliny deszczu w suchy dzień.

Gaba nawiązuje nader dobrze znajomości. Na placu zabaw dopadła ją dziewczynka, która (chyba pierwszy raz w życiu to gabi spotkało ) przegadała ją :). Dwa żywioły ganiały wesoło pokrzykując i przekrzykując się wzajemnie. A punktem głównym spotkań i zabawy na całego byłą karuzela, oczywiście .... ŻÓŁTA :)




2 komentarze

  1. Ależ ona ma siłę w rękach ;)) Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gaba wspina się po linie w pokoju i ciągle łazi po drzewach :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.