zabijaąc sen wszelki ...

Narastająca żądza mordu ( i to nie bynajmniej na słodkiej dziecinie wesoło gaworzącej od 4tej rano) kumuluje się w mej niezbyt pojemnej o tej porze świadomości. Obiektem ataku i szczerej antypatii jest budzik ,którego krągłe oblicze bezczelnie gapi się swą obłą tarczą. Jesienna szaruga ( powszechnie już wiadomo, że najpiękniejszą jesień tudzież zimę mamy wiosną lub latem ) nieubłaganie siada ciężarem na powiekach, igrając ze zdrowym rozsądkiem zamyka oczy. wesołe pohukiwania małego skowronka domowego budzą mnie jednak na tyle skutecznie, że zwlekam swe nadprogramowe kilogramy ( ma normalna waga nadal śpi ) z łóżka podążając krok jeden w kierunku łóżeczka z pełnia szczęścia. Maleńkie łapeczki i nieopisana radość wyciągają się w mym kierunku.

Gdy resztką silnej woli udaje mi się otworzyć oczy malutki szabrownik likwiduje spam na grzejniku w postaci licznych skarpetek i majtek ( taka fanaberia z mojej strony na zimnych kaloryferach bieliznę suszyć). Jest to znak-sygnał , aby jednak wstać jakoś i choć przez sekundę skupić się na dziecinie, a nie na śnie, bowiem wraz z grzejnikiem nadchodzi koniec łóżka , co maluszkowi nie przeszkadza w dalszych wędrówkach ,a w konsekwencji ich kontynuacji może spowodować zawyżony poziom decybeli i obicie malutkiej dupinki w bliskim i nagłym kontakcie z podłogą ( maluszek wszak zamiast schodzić z podwyższeń jeszcze z nich spada ).

Tu następuje szybka wędrówka z sypialni do salonu i większa przestrzeń życiowa daję swobodę wycieczek. Kabel od lampy wesoło zaprasza do zabawy i choć listwa przypodłogowa broni go zacięcie ulega pod naporem siły bezwzględnej zdeterminowanego poznawacza pospolitego. Patrząc na pogrom  i skalę zniszczeń spowodowanych ciekawością świata budzę się definitywnie i tym optymistycznym akcentem mówię wam dzień dobry :) .

photo

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.