za ryj i z włosem !

niedziela, 16 czerwca 2013
Mamy dobrego znajomego, który odkrył jakiś czas temu swoją pasję.Jest nią mianowicie polowanie.Dla niewtajemniczonych : należy przejść roczne szkolenie i po tym czasie można dopiero zaczynać swoją przygodę z łowiectwem.

Zdarzyło mu się nawet ustrzelić dziczka ( jak to określił , ok 70 kg po wypatroszeniu. Należy się zaczaić na swoją ofiarę ( wielogodzinne, nawet wielodniowe wyczekiwanie w ambonie ), wymierzyć w delikwenta, pozbawić życia definitywnie, wypatroszyć ( tu należy ;posiadać butelkę z wodą do obmycia rąk ), a potem za ryj i ciągniemy z włosem za sobą...

No cóż, każdy uprawia taki sport, jaki lubi. Ważne, żeby odnajdywać w tym przyjemność:)

2 komentarze

  1. och pewnie, ostatnio u brata na weselu jadłam naprawdę świetnie przyrządzonego dziczka - poezja smaku :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.