z cyklu - blondynka

Matka siedzi  sobie w necie, choć jakieś historie zaczynają o tym w domu krążyć - siedzi, bo lubi, seriali nie ogląda, tv raczej omija, w gry nie gry, to jaką ma mieć inną rozrywkę ???? Siedzi sobie w necie. Kocha go ze średnią wzajemnością. Niby laptek luzem ma, a na smyczy, bo tylko na kablu neta łapie
. Trudno męczy się kobiecina, ale cóż, słaby zasięg.
Po trzech dniach matka zadała sobie pytanie: jak to możliwe, że ja nie ma neta, a młody ma ???? Po trzech dniach owych matke olśniło !!!!!
Wi-fi łatwiej złapać, gdy jest ono włączone :)
Blondynka, blondynka, blondynka. Wspomniałam o blondynce ?

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.