pojechała, d... umoczyła

Wczorajszej nocy zaczęłam wraz z rodziną podróż na urlop. Piękne poranne słońce zachęcało nas do letniego relaksu. Osłonki na szyby bardzo się przydały :). Zmęczeni podróżą odsapnęliśmy chwil kilka i pełni zapału poszliśmy na plażę (jesteśmy nad polskim morzem ).






                         Gaba niezrażona brakiem warunków postanowiła stopy pomoczyć,




           choć temperatura jakoś spadała optymistycznie patrzyliśmy na tydzień,który nas czeka.

 Dziś pogoda jesienna. Deszcz zmoczył nas kilka razy, grube ciuchy bardzo się przydały, a rodzinna fotka wyraża całą radość z urlopu,




                                           tym bardziej, że obejrzeliśmy prognozę pogody :(.

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.