ja też mam czyste dzieci, przez jakieś 10 min...

Sporo ostatnio w sieci jest dyskusji, na temat bologowych wojen, sylówek itd. Szczerze ? Omijam to. Ktoś ma kaprys w życiu jechania komuś ciągle po rajtach, trudno,należy mu tylko współczuć, zapewne zazdrości ( tylko czego ??? , popularności ?, pięknych zdjęć ?, dobrych wpisów? ),no przykre, nie każdy ma talent i to prawdopodobnie boli naganiaczy. Omijam, omijam, omijam... Nie mam talentu literackiego, to nie dyskutuje po próżnicy, nie mam talentu fotograficznego - nie rywalizuję z artystami, nigdy celebrytką nie zostanę ( jakoś będę musiała się z tym pogodzić :).

Gaduła jedna! Zbaczam z tematu. Pokłony bije mamom wystylizowanych dzieci. Za ich stroje, za pomysły, za to ,że dzieci czyste,miny mają  "normalne", grzecznie pozują... Moje, jak zwykle umorusane, ubrane od "sasa do lasa"- pomysły własne, rozkołtunione- bo jak inaczej łazić po drzewach, gdy gałązki czeszą własnym stylem?, wymazane, z pozdzieranymi kolanami i łokciami. Jak wy to robicie? Nęcicie łakociami , czy jak ?

 U mnie ten numer nie przechodzi. Idę z gabą do kościoła ( dziecię wygląda, jak z obrazka: sukieneczka, sweterek, pantofelki... ), znika mi z oczu na chwilę, wraca.... Czarne ręce ( częściowo wytarte w sukienkę- białą zaznaczę ), umazana twarz, bo włosy odgarniała i wielki uśmiech. Uprzedzając moje pytanie, drze się na pół placu przykościelnego : " naprawiałam domy kretom !!!! ). Nie powiem serduszko ma dobre, dziecina, tylko po co naprawiała krecie kopce ????

            Zakończenie roku szkolenego ( nie bedąc gołosłowną , me dziecko czyste bywa ).






                                                Potrafimy stylowo pokazać, jak być podporą szkoły,




                                                    by za chwilę ukazać prawdziwe oblicze gabi :)





                                 Matka prawie z dumy pęka ( mija godzina, agaba czysta :))).



             
Wracamy do domu, strój bardziej przyswajalny dla dziecka w ciągłym ruchu i .....


                                                  już gabi pokazuje, jak wyglądać powinna.



 Miałam czyste dziecię? Miałam, nikt nie twierdził, że takio satn rzezcy bedzie trwał wiecznie :)))

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. a u nas błoto, piach, patyki to nieodzowny, najlepszy element stylizacji dziecięcej ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. błoto jest ekstra, a już rano jak się buty ruszy....

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.