gdy dzieciom dać trochę luzu

czwartek, 20 czerwca 2013
Od kiedy melka przestała być mało kumatym cielątkiem, siostra zaczęła się nią interesować. Ba ,nawet potrafi się z nią bawić. Melci,jako stworzenie niezależne , potrafi już ( co prawda na czterech ) uciekać i ganiać się, zabrać coś i zwiewać lub szukać czegoś jak się jej to schowa.

Było cicho, bardzo cicho ( jak cisza w domu pełnym dzieci,czas sprawdzać,co się dzieje).                                                I co zastałam  u gaby w pokoju ?

                       
                                      Zrobiła z koca i krzeseł namiot. Cisza,melki nadal nie widzę...






                              Gaba zajęta zabawą stoliczkiem edukacyjnym dla dzieci do lat dwóch,

                                      
                                           jak tylko mnie zobaczyła udawała,że z melką się bawi :)


Nie jest najgorzej, dom stoi,nic nie zalane,nie podpalone:) . Pierwsze 10 min zabawy dziewczyn za nami :)


2 komentarze

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.