10miesięcy - rozwój dziecka mojego

sobota, 15 czerwca 2013
Dokładnie wczoraj 14.06 melci skończyła 10 miesięcy. Niby mało, a jak dużo. Dopiero stałam przed wyborem szpitala do porodu,a już mały szabrownik po domu mi gania.

Osiągnięciem moim ( ale to w sumie od początku ) jest to, iż malutka sama ( podkreślam SAMA ) zasypia w swoim łóżeczku, sen ma co prawda krótki i szybki, ale nie muszę usypiać jej godzinami.


  Co melci potrafi ?

-  raczkuje z wdziękiem hipopotama, chyba ,że goni kota ( ostatnio nowym stylem: prawe kolanko do podłogi, lewa noga prosta , wysunięta w bok)
- sama wchodzi do kojca ( przez otwierany bok), ze schodzeniem jest trudniej
-wspinanie sie
-próby stawania przy meblach 
- bicie brawo :)
- robienie "pa pa "
-ma już własne zainteresowania np. gryzienie moich stóp i uporczywe zdejmowanie skarpetek własnych i cudzych
-6 ogromnych zębów
-2 zawodowe kucyki ( łysinka z tyłu główki już zarosła)
-zaprzyjaźnienie z nocniczkiem ( już pozwala się posadzić, siusiu również zdarzy jej się zrobić - bez popadania w paranoję, na razie oswajamy się z nowym sprzętem,a nie uczymy korzystania )
-niebywała radośc z wychlapania na łazienkę całej zawartości wanienki podczas kapieli
-odkrywanie nowych elementów stoliczka edukacyjnego
-uporczywe pozbywanie się każdego nakrycia głowy








0 komentarze

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.