pudernica sie opala

piątek, 3 maja 2013
Zaopatrzyłam się w specyfiki poprawiające wygląd mojej skóry . Tak więc rozpoczęłam ujędrnianie ,wszystkie zmarszczki mimiczne wypełniłam według instrukcji kremami , cellulit nakarmiłam serum , brzuch wymasowałam balsamami , resztę mojej powierzchni nawilżyłam ( codzienna regeneracja - zwłaszcza psychiki ,bo po dwóch dniach widziałam się piękniejszą ).

Tak przygotowana zakupiłam przyspieszacz do opalania , bo majóweczka słońcem miała być skąpana. Miało być pięknie , pogoda ,a jest jak zwykle . W sumie był czas przywyknąć ( jak mawiał kargul z pawlakiem ). Zima była opieszała w odejściu ,to czego wymagać od lata ? Może przyjdzie we wrześniu...

Czuję się , jak star pudernica , dobrze zagruntowana ( po wcześniejszej kąpieli w formalinie ) ,blada jak dupa młynarza . Gdzie to słońce ? Do tego takie śliczne okulary sobie kupiłam ....

2 komentarze

  1. U mnie pada, pada, pada,pada,pada,pada :( a skóra Twa jest super i czego chcesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałbym znów mieć 15 lat :)))

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.