kocia niania , czyli jedna miska

sobota, 4 maja 2013
Każdy posiadacz kota wie ,jak bardzo potrafi zaakcentować on swoje istnienie w domu . Przed przyniesieniem pupila głośno deklarujemy , czego kotu nie wolno w domu . Po kilku miesiącach granice zaczynają się zacierać,a kocisko staje się panem naszego domostwa.

                                              Ulubionym miejscem czarnej jest kojec melci ,



Czarna wręcz wchodzi małej w rączki .






Bawi się z nią .




OOO! Miseczka ? Dasz mi mleczka ?




:)

                                                      Nie , to moja jest miseczka .

                                 Ale na wszelki wypadek sprawdzę , czy ogon kici da się zjeść .

W Przypadku melci ,kicia ma nieziemską cierpliwość , Odsuwa się , melci ją dopada i tak się bawią , gdy ogon jest zbyt często atakowany , czarna usuwa się .

Ale czarna zna małą od ciąży , jako kocię naprawdę malutkie wylegiwała się na moim wydatnym brzuchu ...




2 komentarze

  1. Haha jakiez cudowne kocie zabawy! duet doskonały!

    OdpowiedzUsuń
  2. malutka do każdego zwierzątka ,aż się trzęsie ,jak pomyślę ,że będzie próbowała zjadać naszego psa... ( średniej wielkości cielaka ) :)))

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.