hałas wieczorny

Późnym wieczorem pan m. nagle się zrywa i konspiracyjnym szeptem pyta :
                     - Słyszysz to .... ?
Nie dało się nie słyszeć skrobania metalem o metal .
                     -Słyszę

                         ......


                     - Co to ? - m- zasłuchuje się w dźwięk owy .
                     - Adi je rosół

                     - ?
                     - Chyba bezpośrednio z garnka sądząc po odgłosach :)

 Dziecię mizerne ,wiotkie ,uznało ,że w domu nie ma takiej michy ,żeby mógł się najeść więc poczłapał do pokoju z garem pełnym rosołu .

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.