dziecka sny...

Tuż po piątej ( taki standard - sobota wstajemy wcześniej ) Gaba wybiegła z pokoju z relacją swojego snu :
" była piękna woda i takie śliczne kamienie , piękna tęcza i słońce odbijało się w wodzie , skakałam po tych kamieniach i wysokiej trawie,był też las i oswojone wilki w pięknych obrożach i biały kościół na wzgórzu ,pięknie tam było ..."
Gabi twierdzi ,że śniło jej się to już trzeci raz . Wyjazd niedzielny musiał na niej zrobić ogromne wrażenie :) Las i woda w krynkach i kościół na wzgórzu w świętej wodzie .

Jej sny są tak realistyczne ,że jak była mniejsza ,czasem kilka dni musieliśmy jej tłumaczyć ,że coś sienie wydarzyło . Miała chyba ze trzy lata , wbiegła rano do sypialni z krzykiem :
-Szybko tako , chodźmy do kucyka !
-???
Była tak zdeterminowana ,że tatunio rad , nie rad ubrał się i poszedł pokazać jej ,że nie ma żadnego kucyka . Jakiż był płacz , gdy w miejscu wskazanym przez gabkę rosłą tylko trawa, kazała tacie kopać , bo tam pod ziemią muuuuusi! być kucyk .
Bogata wyobraźnia , czytanie ciekawych bajek i odwiedzanie interesujących miejsc pomagają dzieciakom mieć cudowne, bajkowe sny .
Dobranoc,a właściwie dzień dory :)
A jak wasze dzieciaki ? Opowiadają wam swoje sny ?

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. Oj tak, Kornela często walczy w nocy dosłownie fikając nogami, machając rękoma, zawsze twierdzi że była rycerzem ....:/

    OdpowiedzUsuń
  2. adi jak był mały spadał z łóżka , tak intensywnie spał:)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.