!!! buraki ze stolicy,czyli chamstwo,chamstwem pogania !!!

W dniu wczorajszym doświadczyłam bezprawia, braku organizacji, niekompetencji, bezmyślności oraz chamstwa w czystej postaci. Gdzie to miało miejsce? W naszej stolicy !!!! Warszawa pokazała swoje prawdziwe oblicze. Brak wyobraźni i żadna ( bo nawet nie można powiedzieć: słaba ) organizacja.
Od czego się zaczęło? Pojechaliśmy do alergologa z dziećmi i mając już rzut beretem do naszej dobrej koleżanki pojechaliśmy ją odwiedzić. Przejechaliśmy przez ul.Warszawską , która to była remontowana i skręciliśmy w ul. Gen. Coopera. Pól godz później okazało się ,że nie ma możliwości wyjazdu z osiedla .
 Ul.. Gen Coopera była całkowicie odcięta od świata , chamstwo drogowców powalało na kolana,a policja bezradnie krążyła pomiędzy oczekującymi na wypuszczenie z ulicy ,a barakami nadzoru budowlanego ,
panowie drogowcy zamknęli jedyny możliwy dojazd do osiedla,w razie potrzeby wezwania pogotowia bądź straży pożarnej nie było możliwości dojazdu, mieszkańcy byli przez ekipę budowlaną informowani ,że blokada nastąpi dopiero po 22ej i byli równie zdziwieni ,że nie mogę wyjechać do pracy i po dzieci do przedszkola,jak my przyjezdni , pan brygadzista nie przyjmował żadnych próśb ,ani argumentów i odmówił przepuszczenia całego sznuru pojazdów zanim zaczęto nakładać asfalt, na koniec usłyszeliśmy ( od podobno człowieka będącego na stanowisku pracy ) ,:" wszyscy mnie od rana wq...ą i wy też " - kultura przede wszystkim. Brak jakichkolwiek zasad bezpieczeństwa ,brak odpowiedniego nadzoru budowlanego i odcięcie ulicy od świata , rozpoczęcie prac bez zorganizowania drogi alternatywnej , państwo poniekąd cywilizowane i jakieś przepisy podobno powinny w nim obowiązywać ,przykre,że płacimy podatki na płace dla ludzi , którzy generalnie mają nas w głębokim poważaniu
( panowie bardzo oburzyli się gdy zaczęłam robić zdjęcia pokazujących ich ciężką pracę ).
Zaznaczę tylko ,że zanim zaczęli nakładać asfalt minęło powyżej 15 min ,a panowie drogowcy śmiali nam się w twarze.







CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.