błotniaczek ,czy bagienka ?

środa, 22 maja 2013
                            Deszczowo, burzowo ,ale w domu nie siedzimy :)









co kobietę kręci bardziej niz sex z mężem ?

piątek, 17 maja 2013
Kobiety spełnione, zrelaksowane są spokojniejsze , wyrozumialsze . bardziej pewne siebie .

Zaspokajanie żądz własnych jest wpisane w naszą naturę . Dlatego też , gdy z pożądanie patrzyłam na moja wybrankę , pan m. dziwnie się patrzył, ale tylko pokiwał głową .

W końcu ja mam, zdobyłam mój obiekt porządania !!!

Moja zwiewna ,przeciwmgilena koralowa spódnica jest już u mnie .
Nic nie kręci kobiety bardziej niż zakupy :)

wyglądam na menela ?

czwartek, 16 maja 2013
Dwuminutowa decyzja -jedziemy do warki , my na lody, m . zmienia opony ( chyba już śniegu jednak nie będzie ...) . Rozstajemy  się na rondzie , spacerkiem podążając ku dobrze nam znanej lodziarni .
Walcząc z wózkiem przedzieramy się przez wyrwaną " dosłownie " ulicę -jakiś generalny remont . Nagle : nie mam telefonu !!! Jak skontaktować się z m.( jest gdzieś na drugim końcu miasta ,ale dokładnie gdzie ?
Idę do koleżanki do kwiaciarni ( jedyna znana mi osoba tam ) - zamknięte - dziś do 13ej , przepraszam .Q....!!!! Wchodzę do ogrodniczego i grzecznie pytam o możliwość skorzystania z tel . W odpowiedzi słyszę NIE!!! Dziękuję, do widzenia .
Najwidoczniej matka z dwójką dzieci wygląda podejrzanie . Fakt,może nie byłam najlepiej ubrana , zwykłe szorty i koszulka , ale córcie  w sukienuniach powinny wzbudzać sympatię . Nie wzbudziły . Warknęła na mnie babka ,jak na jakąś przybłędę .
Na szczęście pani w sklepie z pieczywem była sympatyczniejsza i powiadomiliśmy tatunia ,gdzie czekamy .


Podziękowania dla pani , której bezinteresowna pomoc nie zrzuciła czapki z głowy .

tylko sex i zło wszelakie

niedziela, 12 maja 2013
Z dzisiejszych wiadomości dowiedzieliśmy się , iż lalki monster high są szatańskie ,a wiatraczek hello kitty kojarzy się z narzędziem przyjemności , przecież powszechnie wiadomo ,że każda pięciolatka będzie się doszukiwała u swoich bajowych przyjaciół wibratora .

Schodząc do poziomu wiadomości proponuję zakazać jeszcze kilku bajek :
jawne kur...wo  w królewnie Śnieżce i siedmiu krasnoludkach wypaczało mnie od dzieciństwa,tak samo jak
trójkąt Toli, Bolka i Lolka , wspólny dom Żwirka i Muchomorka oraz życie w komunie Mai i całej łąki .

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu ,że mój wybór nieoglądania tv jest słuszny .

ja matka wyrodna

sobota, 11 maja 2013
               Płacz , wrzask, fochy. Nerwy i terroryzm - standardowy dzień mojej córki .

                             Dziś wpadła do kuchni moich teściów krzycząc do mnie :


                         - Jesteś najgorszą mamą na świecie !!!! Wcale  takiej mieć nie chce!!!!

                                            Babcia dziwnie się popatrzyła i pyta : czemu ?????


                        - Bo inne dzieci jedzą chipsy i piją cole ,a mama mi nie kupuuuuujeeeeeeeeeeeeeee!!!!!



                                          To się dowiedziałam , jak chciałam ,to mam.



                                        

nie gniotsa , nie łamiotsa

sobota, 11 maja 2013
                                                  Model niezniszczalny pendriv .

Bez firmowy , dostaliśmy jakiś reklamowy . Młody każdego pena załatwia w przeciągu (mógłby w sumie okna pozamykać ) dwóch tygodni - jakimś cudem łamią się , nie czytają danych itd.
Dostałam dziś od niego dane do wydrukowania na modelu chyba ze stali . Obrany z obudowy


- co mu się stało ?
- prał się w kieszeni ostatnie dwa miesiące i działa
-jak chciałeś go wyczyścić trzeba było usuń kliknąć , proszkiem nie likwidujesz danych

Mina młodego lepsza niz moja , gdy zobaczyłam pena ...

SPORT SĄDZIEDZKI

sobota, 11 maja 2013
           

       Jako praworządni - eko mieszkańcy segregujemy śmieci (przynajmniej znaczna część z nas). Owe odpady dumnie prezentujące się pod każdym ogrodzeniem w dni wybrane podzielone są na kontenery , czarne i Żółte worki . Nie było by w tym nic dziwnego ( ot odbiór śmieci , ja wszędzie), ale u nas są to wręcz odbiory rytualne . Średnio dwa razy w miesiącu wraz z sąsiadem (jakoś tak wcześnie przyjeżdża śmieciara) biegniemy za panami śmieciarzami ciągnąć z hukiem kontenery  na kółkach (bo przecież wystawienie ich dzień wcześniej nikomu do głowy nie przyjdzie). Hałas robimy przy tym nieziemski .


       Drobna prezentacja : Wybiegam z podwórka ciągnąc kontenerek , dogania mnie sąsiad i razem gonimy śmieciarę - często jeszcze w szlafrokach . Taki sport sąsiedzki .

        Dziś goniłam panów śmieciarzy ,bo worków na wymianę nie zostawili na bramie, dopadłam ich na końcu ulicy - jak się później okazało zostawili ,a teść je przechwycili już schował - pan śmieciarz patrzył na mnie dziwnie ,ale dał kolejnych siedem sztuk. Zgadnijcie kto był tuż za mną ??? Mój sąsiad, tym razem autem śmieci dowiózł, bo by ich chłopina nie dogonił :))))

Ruch na świeżym powietrzu to w sumie zdrowie, a my się ostro nabiegamy :)

                                                

wiosną się cieszmy - ogród botaniczny

niedziela, 5 maja 2013
Zeszła niedziela nie rozpieszczała nas pogodą , ta natomiast dopieściła z nawiązką . Od 5.20 rano wiedziałam,że pojedziemy do Powsina odwiedzić Ogród Botaniczny , gdy słonce świeciło mi w okno sypialni .
                                              Zaczęliśmy od d... strony ,czyli od palmiarni .
                                                        Gabi zachwycała się każdą roślinką .
                                                   Spotkaliśmy również mieszkańca ogrodu ...
                                                 Gdy córka tatunia po kamykach przegoniła ,
                                                 poszła spokojnie męczyć nosorożca :)

                                               W magnoliach zakochaliśmy się już dawno ...
                                A tu problem ,gabi piety pościerała i boso przez ogród ruszyła.
                                             Rzec by można - pognała , gdy altankę zobaczyła.





                            Żonkile zaprosiły do odpoczynku, po którym gabi dostała zastrzyku energii :)





                                                          Kolejna chwila odpoczynku .
                                           Na zakończenie karmiliśmy parę kaczek.







kocia niania , czyli jedna miska

sobota, 4 maja 2013
Każdy posiadacz kota wie ,jak bardzo potrafi zaakcentować on swoje istnienie w domu . Przed przyniesieniem pupila głośno deklarujemy , czego kotu nie wolno w domu . Po kilku miesiącach granice zaczynają się zacierać,a kocisko staje się panem naszego domostwa.

                                              Ulubionym miejscem czarnej jest kojec melci ,



Czarna wręcz wchodzi małej w rączki .






Bawi się z nią .




OOO! Miseczka ? Dasz mi mleczka ?




:)

                                                      Nie , to moja jest miseczka .

                                 Ale na wszelki wypadek sprawdzę , czy ogon kici da się zjeść .

W Przypadku melci ,kicia ma nieziemską cierpliwość , Odsuwa się , melci ją dopada i tak się bawią , gdy ogon jest zbyt często atakowany , czarna usuwa się .

Ale czarna zna małą od ciąży , jako kocię naprawdę malutkie wylegiwała się na moim wydatnym brzuchu ...




wielki test wózka Micralite SUPERLITE - odsłona szósta

sobota, 4 maja 2013





   Super lekkim wózkiem wyruszyliśmy na spacer po naszej wsi . Kółeczka świetnie radzą sobie w każdym teranie , także wybetonowany podjazd był , jak jazda po stole .
                                     


      W sobotę wszystkie urzędy zamknięte,kostka chodnikowa to też nie problem dla , kółka dostosowują się do jazdy .




                                Ale o co chodzi ? Już prawie śpię ,a mami znów zdjęcia robi .





                              Tylko ,jak tu spać ,gdy wszędzie tulipany ? One są czerwone !





Bez najmniejszego problemu jeździliśmy po nierównej trawie . Kółeczka obracały się sprawnie , waga wózka nie przeszkadzała , wręcz przeciwnie .




                                 Pokonywanie trawnika okazało się bardzo przyjemne.

                                                     Spacerek się udał , przybij piątkę :)

samopoczucie lodówki

sobota, 4 maja 2013
Siedzę w kuchni ( nie swojej ) i widzę ,jak kobieta odsuwa lodówkę i ustawiając ją pod kątem wyjmuje tacę z ciastem .Pytam : czemu tak robi ?

- Bo parapet przeszkadza w otwarciu całych drzwiczek.
- To czemu lodówka tam stoi ? ( jest tam sporo miejsca , może stać , gdzie indziej )
- Bo jej tam wygodnie - wtrąca pan domu .
-  Sama wam o tym powiedziała , czy wywnioskowaliście ?
- Nie narzeka - odpowiada pani domu

Ok. Przecież powszechnie wiadomo ,że szczęśliwa lodówka, to taka ,która sama wybiera swoje miejsce :)

wielki test wózka MIcralite SUPERLITE - odsłona czwarta , a właściwie piąta

czwartek, 2 maja 2013
       

Na dzisiejszym spacerze pozwoliłam dzieciom prowadzić  i tak starsza córcia prowadziła młodszą





                          Sprawiło jej to ogromną przyjemność , wózek jechał gładko i lekko .




                                                               Spacerek uśpił maluszka .




                                            Szybka zmiana pozycji siedziska do spania .

Wykryłam w pełnym słońcu ,iż wszystkie szare obszycia wózka oraz folii przeciwdeszczowej są odblaskowe, ogromny plus za bezpieczeństwo na drodze  . photo




wojna wózkowa

środa, 1 maja 2013
                      Moja cierpliwość ma pewne granice .Ogłaszam stan wojny  !!!

Obserwując otaczającą mnie rzeczywistość dochodzę do wniosku ,że matka z dzieckiem w wózku jest traktowana przez większość społeczeństwa ,jak piąte koło u wozu ,a reszta jej po prostu stara się nie zauważać . Chamstwo na drodze , czy podjazdach jest chlebem powszednim matki wózek pchającej .

Szanowny panie kierowco , chodnik ,jak sama nazwa wskazuje powinien do czego służyć ???? Wydedukuj sobie inteligentna istoto .Nagminne zastawianie całej szerokości chodnika autem, mając dwa wolne parkingi do dyspozycji może tylko półgłówek  lub cham , a że raczej 3/4 gminy nie jest po lobotomii ...
Nie popuszczam wymagam od kierowcy opuszczenia chodnika , nie schodzę z dzieckiem na ulicę !

Kolejną świetną historią są podjazdy przy schodach np.do ośrodka zdrowia . Jest tam bardzo funkcjonalny stojak na rowery , ale część osób z uporem maniaka stawia swoje jednoślady na podjeździe . Regularnie ( przy trojce dzieci często bywam u lekarza ) przenoszę rowery na środek schodów i z kulturalnym wrzaskiem wpadam do ośrodka prosząc o usuniecie zawalidrogi ( nikt jeszcze nie miał odwagi przyznać się do swojego roweru - dziwnym trafem zawsze ten ze środka jest niczyj ).

Nie dość ,ze mamy dziury w jezdni takie ,że całe auto z przyczepą w nie wpada i strach chodnikiem po deszczu przejść  , to jeszcze tenże chodnik bywa niedostępny . A podjazdy ? Przecież powszechnie wiadomo ,że każdy inwalida odstawi swój wózek i wczołga sie po schodach , by rowerek mógł opierać się o barierkę .

Głupota, bezmyślność i wygoda .

Mówię temu stanowcze NIE!!!

Drogie mamusie pomóżcie w walce , nie dajmy się ignorować . My też mamy prawo uczęszczać po drogach publicznych z zachowanie komfortu i bezpieczeństwa.