w głowę zachodzę

czwartek, 25 kwietnia 2013
Gdzie znajduje się granica ,między miłością ,a zaborczością , między zaufaniem ,a ignorancją ,miedzy toksycznym związkiem ,a uzależnieniem ???
Kruchość związku mnie przeraża. Widzę wokoło pary z goła idealne i BUMM !!! , dowiaduję się ,że się rozeszli . Q .... !!!!!!!!! Dzieci, dom, rodzina , wszystko w dupum poszło . Przygoda , znudzenie, zauroczenie ??? Chęć udowodnienia sobie atrakcyjności pomimo upływu czasu ??? O co tak właściwej chodzi . Smutne ,przykre. Licytacja dziećmi ,że głównie ich uczuciami, zagłuszanie winy przywilejami . Szlag . Kolejna para nie przetrwała .
Dlaczego miłość  wygasa, co ją powinno podsycać ,jak uniknąć rutyny ??? Tyle pytań . Kolejne dzieci żyją na dwa domy .Przykre .

3 komentarze

  1. Najgorsze co moga rodzice zrobić to z dzieci utworzyć karty przetargowe, masz racje coraz wiecej takich zwiazków które lśnią miłości a i wystarczy problem i już sie rozwodza :(

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje mi się, że ideale małżenśtwa to mit. To pokazówka. Po ro, by nie było widać jak ardzo jest źle ... z ego co zauważyłam, bardziej spójne są małżeństwa, w których widać czasem zgrzyty, widać spięcia, ale widać też że nikt nie obraża się "na zawsze" ... Najbardziej tych dzieciaczków szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda :(
    tym bardziej ,że była to kolejna fajnie na pozór funkcjonująca rodzina :(((

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.