przed matką na kolana

piątek, 12 kwietnia 2013
Sypialnia moja mieści się na wprost wejścia , do którego to prowadzą schody . Syn uczynny obiad mi przyniósł i chcąc odebrać talerz , który to z wiadomych przyczyn nie został opróżniony , wpadł suwem prostym wprost pod moje łóżko potykając się o własne płetwy. Niestety widok ten mnie ominął ,gdyż akurat poszłam po większy zapas chusteczek .
Gdy pierworodny pada przede mna na kolana zaczynam niepokoić się dalsze swoje losy , wszak chora jestem ,ale nie ,aż tak !

2 komentarze

  1. hihi :) szkoda że to przegapiłaś :D widok musiał być nieziemski

    OdpowiedzUsuń
  2. ale adi obrazowo mi to przedstawił, jak dwa schodki wcześniej już zaczął lecieć , a potem suwem prostym ( dobrze ,że drzwi sypialni dokładnie są na wprost wejścia )wśliznął się pod łóżko , ale tak to jest jak ma się narty zamiast stóp :)

    OdpowiedzUsuń

To miejsce dla ciebie,
ale zanim skomentujesz pamiętaj, że ten blog to w dużej mierze ironiczne spojrzenie nie tylko na macierzyństwo, pokazane ze specyficznym może, ale jednak poczuciem humoru.