wielki test wózka Micralite SUPERLITE - spacer

wtorek, 30 kwietnia 2013
                                 Kolejna odsłona testu wózka Micralite SUPERLITE.

                                             Wyruszyliśmy na poszukiwanie wiosny .


Odnaleźliśmy ją w intensywnych żółtych i zielonych  barwach.


                 Zarówno duże tylne koła, jak i przednie małe , obrotowe świetnie poradziły sobie z
                            nierównym  terenem szumnie przez nas nazywanym trawnikiem .






                      Jazda wózkiem zmorzyła maluszka , w dwie sekundy zniżyłam siedzisko do spania .



              Sen w wygodnej pozycji ,która zapewnia siedzisko z regulowaną wysokością sprawił ,                                                              że Melci obudziła się w świetnym humorze .





                                     Szybciutki protest na wspomnienie o końcu spacerku.

                              Kciuk poszedł w górę ,malutka oceniła jazdę pozytywnie .






elegantka - deszczowa panienka

wtorek, 30 kwietnia 2013



 Gabka postanowiła od rana pozować



Deszczowa pogoda nie popsuła jej planów




Choć parasolka okazała się ciężkawa moja modelka trwała w swych pozach 



Nawet gdy przestało padać Gabi nie wypuszczała parasoli z rąk 



Pozycja obronna na moje hasło :  złóżmy parasol :)



Musiała pochwalić się świeżo wypadnięta dwójką 



A na koniec obrót .

miś polarny , czyli zebry ciąg dalszy

wtorek, 30 kwietnia 2013
Wracając z dzieckiem do tematu zebry i jej pasków doszliśmy rodzinnie do wniosku ,że jest czarna w białe paski , chyba , żeby była albinosem ,to wtedy biała w czarne paski . Tu pojawił się kolejny dylemat :

- mamoooo ,a jak niedźwiedź polarny byłby albinosem , to wtedy jest czarny  ?

Tak ,jak sama nazwa wskazuje ,albinos jest czarny - pomyślała matka ,ale co dziecku odpowiedzieć ?

Mama Cafe - jesteśmy , działamy , bawimy

poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Lokalne gazety zamieszczają notki o nas ( Nasz Chynów , Jabłonka, Okolica Nad Wisłą ) , jest nam miło ,że mówi się o klubie . Działamy i rozwijamy się , planujemy nowe przedsięwzięcia . Rozmawiamy, doradzamy .

                                          Bawimy się z dzieciakami kreatywnie w recykling



                                                   co zrobić z korkami , butelkami i słomkami ?


                                                                wazony z bukietami :)


                                                        


                                                        Mniejsze dzieci też mają zajęcie ....





                                                        Pośród klocków i pluszaków ,


                     
                                                             gdy bączek najlepszą zabawą ,




                                                        starszaki pilnie pracują :)




                                                               Zdolniachy z nich :)))


                                          Spotkanie bardzo miłe ,zapraszam za tydzień .


                                                                            :)


test wózka Micralite SUPERLITE - 10 km razem

poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Deszczowa niedziela nie była tą wymarzoną , zimno i wiatr nie pomagały . Zaplanowana wycieczka do ogrodu botanicznego oddaliła się w czasie przez niesprzyjającą aurę pogodową .Jednak , gdy przestało padać postanowiliśmy udać się na dłuuuugi spacer . Ubrani na cebulkę szybko i sprawnie przygotowaliśmy wózek do wyprawy . Trzypunktowe pasy łatwo przepieliśmy ,aby zainstalować śpiworek .



Folia przeciwdeszczowa posłużyła za osłonkę przeciwwiatrową .





Tatunio sprawdzał , czy można  wózkiem robić piruety ? Można .


:)




                                               Monotonna trasa sprowadziła sen na córcię .


                                                                 
                     Lekkość wózka i duże pompowane koła pomogły wciągnąć go pod górkę .





              Trasa, którą pokonaliśmy z wózkiem wyniosła 10 km . Komfort prowadzenia zapewniła regulowana raczka, niska waga wózka , zwrotne kółeczka, duże koła dzięki , którym nierówny teren nie sprawiał kłopotów , wygodne ,workowate siedzisko dające dziecku komfort jazdy ( malutka nie płakała, nie marudziła ) . Wróciliśmy zrelaksowani ,z poczuciem spędzenia dnia idealnego . Ogromny plus za łatwość przepinania pasów na pożądaną pozycję .

Jego ciekawy i nowoczesny wygląd został skomentowany ,jako kosmiczny , wózek nowoczesnym wyglądem zwraca uwagę .

co z ta zebrą ?

poniedziałek, 29 kwietnia 2013
W dniu dzisiejszym okazało się ,że mamy nie lada dylemat .

 Powodem mojej konsternacji jest znów siostrzenica ,a właściwie jej interpretacja zebry . Niby wszystko ok, zebra ma paski . Tylko jakie ???

Wika twierdzi ,że czarne ,bo zebra jest biała,  ja że białe , bo jest czarna .
Kto ma rację ?

niedzielny standard

niedziela, 28 kwietnia 2013
Moje dziecię dziś również mnie nie zawiodło . Jak powszechnie wiadomo , nasza dziatwa wstaje przed szósta rano , tudzież grubo przed piątą ze wskazaniem na niedzielę i święta .Tak tez było dzisiaj . Godzina 4.20 ,moja pełnia szczęścia , jak ta surykatka zagląda na mnie z łóżeczka .

 photo


Otworzyć oczy było naprawdę trudno . Deszcz dzwonił noc całą o okno nade mną , spać dziecku nie pomagał , ranek bez słońca tez nie przyniósł snu . Buuu ... Jak już gabi raczyła pospać do siódmej to melci nadrobiła :)



Na jej usprawiedliwienie  mogę powiedzieć ,że ząbkuje ( wczoraj odkryliśmy lewą dwójkę  , dlatego melci ,jak bóbr malutki skrobie zębiskami marchewę ) .

photo

straszna wata cukrowa

sobota, 27 kwietnia 2013
Chcąc zrobić dziewczynkom frajdę babcia zabrała je do cyrku . Gdzie moc atrakcji na nie czekała .

 Dumnie usadowione w pierwszym rzędzie czynnie brały udział w przedstawieniu . Zachwycał je łaciaty kotek , szop pracz ( cytuję : "prawdziwy !!! " ) i prał koszulkę , kucyk, biały wężyk i wielki wąż dusiciel , klauni ( jeden z uporem maniaka i tu relacja szeptem : zdejmował ubranie i rzucał nim :) , zdjęcia z papugą , popcorn i wata cukrowa ...

I tu powstał problem . Okazało się,że wika boi się waty cukrowej . Nie jadła,nie próbowała i jeść nie będzie . Nie !!! No cóż , różne fobie bywają ...

TYPOWA WIZYTA U GINEKOLOGA

sobota, 27 kwietnia 2013
        
       Każda kobieta czasem powinna zajrzeć do swoje ginekologa, chociaż by ze względów zdrowotnych. Odczułam taką potrzebę -lat temu to było ze 12-pójścia po receptę. Wpadłam, jak burza do gabinetu, świergocząc, niczym ptaszek, po co jestem, a on:

- proszę za parawan przygotować się do badania.

Nie do końca byłam na to przygotowana. Prawdę mówiąc, w ogóle nie brałam takiej opcji pod uwagę. Przecież normalny człowiek nie jest w stanie nawet pomyśleć, że idąc do lekarza, może zostać zaproszony na badanie. Miało być tak: czekam na swoją kolej, biorę receptę, zmykam. A tu klops-przegląd techniczny:(

Powłócząc nogami, udałam się za gustowny parawan i tu zaczęłam się zastanawiać: jak ja się rozbiorę ??? Oczywiście ciuchy były dobrane w najgorszej z możliwych w tym przypadku opcji . Były to spodnie i body-stringi-zamiast majtek i koszulki-środek lata. Body jednoczęściowe , beż możliwości rozpięcia . Myślę: zdejmę body-zostanę z gołą dupą i w staniku . Głupio trochę-tym bardziej że obok pielęgniarka przy biurku siedzi .
Zdjęłam spodnie i ( tu wykazałam się szczytem inteligencji i pomysłowości ) zaczęłam ciągnąć krok body przez nogę . Stojąc na jednej nodze, walczyłam z upartym odzieniem , łokciami rozpychając się o parawanik . Nagle słyszę:

- co pani tam robi ????

- biję się z myślami !!! - odpaliłam.

To nie wystarczyło. Musiałam wyjaśniłam, jak jestem ubrana. Usłyszałam obłąkańczy rechot . To nie był dobry dzień.

                                     Zakładka ROZRYWKA to może cię zainteresować.

Lubisz już mnie? Polub
                                                      

załóż się

sobota, 27 kwietnia 2013
Każdy jako dziecko bawił się w zakłady , ja z bratem też .Kiedyś ok świąt , gdy mama przyniosła  paczki na święta z pracy założyłam się z nim ,że jak zjem całą swoją paczkę w dzień , dostane jego . Oczywiście pożarłam te reklamówę słodyczy , w rezultacie wymiotowałam w nocy ,a mama załamywała ręce . Na drugi dzień , nie zrażona nocnymi przygodami,  zabrałam się za uczciwie wygrana paczkę brata :)

                                                 Opowiadając o tym , usłyszałam pytanie :

                           - I mama wam na to pozwoliła ???? Przecież to niezdrowe i nieodpowiedzialne !!!

Ludzie ! Kto słyszał ,żeby zabawa była odpowiedzialna ? Ma prawo być niezdrowa i odbijać się czkawką przez długi czas. Pomimo ,że moje dzieciństwo nie było usłane różami , zabawy i pomysły ( zwłaszcza te młodzieżowe ) były tak dobre ,że do tej pory uśmiecham się na sama myśl , ale większość nie nadaje się do opisu :)))))

kochanek w szafie

czwartek, 25 kwietnia 2013
Zaufanie i szacunek są podstawą związku . Dlaczego nikną i pojawia się pustaka,którą niektórzy zapełniają nowym partnerem ? Gdy niczego nieświadoma/y  żona /mąż śpi sobie obok w łóżku drugie myśli o braku iskry, monotonii ,samotności we dwoje . Pojawia się ktoś . Ta/ten zły . Presja otoczenia , nagonka bliźnich . Rozbił małżeństwo,puściła się - to tylko niektóre jakże życzliwe opinie . Tylko dlaczego nie widzimy siebie ? Wiadomo są skrajne przypadki ,że ktoś kogoś rani z premedytacją ,ale nie jesteśmy z daną parą bez przerwy,nie znamy istoty ich związku .Życie jest tylko jedno, ludzie popełniają błędy ,ale tkwiąc w związku pozbawionym miłości ( czasami ta się wypala )  i patrzeć tempo w kolejny dzień nie każdemu się uśmiecha . Niektórzy potrzebują zmiany , tylko czy na lepsze ?

test wózka Micralite SUPERLITE - pierwsze wrażenie

czwartek, 25 kwietnia 2013
        Wzięłam udział w starcie do testów wózka Micralite SUPERLITE . Dziś kurier dostarczył paczkę . Będę sprawdzała go przez najbliższe 10 dni . Poznamy się ,jak kochankowie i obnażymy swe prawdziwe oblicza . Wielki test czas zacząć .



                                   
                                                                  Pierwsze wrażenie .


 Najpierw pojawiło się pytanie : jak go rozłożyć ??? Dwie minuty później wózek stał przede mną - rozkładanie dziecinnie proste .

photo


Obejrzałam go dokładnie ponieważ jego wygląd odbiega nieco od standardowych spacerówek . Jest nowoczesny , wyglądem przywodzi na myśl pęd wielkiego miasta , super lekki ( zaledwie 6 kg ) ,bardzo zwrotny , łatwo się prowadzi nawet jedną ręką ,
Kolejnym pytaniem w mojej głowie było : czy da się w nim spać ? Wystarczy przesunąć "uszka "z tyłu i siedzisko jest na pożądanej wysokości.
Wózek wbrew pozorom jest bardzo stabilny, nawet obładowany siatami nie miał tendencji do wywracania się .


 Melci od razu skorzystała z możliwości i złapała popołudniową drzemkę :)
photo

w głowę zachodzę

czwartek, 25 kwietnia 2013
Gdzie znajduje się granica ,między miłością ,a zaborczością , między zaufaniem ,a ignorancją ,miedzy toksycznym związkiem ,a uzależnieniem ???
Kruchość związku mnie przeraża. Widzę wokoło pary z goła idealne i BUMM !!! , dowiaduję się ,że się rozeszli . Q .... !!!!!!!!! Dzieci, dom, rodzina , wszystko w dupum poszło . Przygoda , znudzenie, zauroczenie ??? Chęć udowodnienia sobie atrakcyjności pomimo upływu czasu ??? O co tak właściwej chodzi . Smutne ,przykre. Licytacja dziećmi ,że głównie ich uczuciami, zagłuszanie winy przywilejami . Szlag . Kolejna para nie przetrwała .
Dlaczego miłość  wygasa, co ją powinno podsycać ,jak uniknąć rutyny ??? Tyle pytań . Kolejne dzieci żyją na dwa domy .Przykre .

mieszanka wybuchowa

środa, 24 kwietnia 2013
Miały u mnie dziś miejsce bardzo miłe odwiedziny . Przyjechały kuzynki z dzieciakami . Nie obyło się bez zabawnych ( teraz już możemy się pośmiać ) wpadek . A właściwie upadku . Kasia , która w swym dążeniu do kształtu idealnego - kuli ( co nie ujmuje jej absolutnie uroku,wręcz przeciwnie ), potknęła się i upadła tocząc się ulicą . Siostra jej kochana zamiast pomóc boroczce dostała ataku śmiechu ,a jej latorośl prosiła :
- ciociu zrób tak jeszcze raz .
Grunt to dobre serduszka . Gwar ,zamieszanie, ciasto na podłodze, obiad na kila rzutów (nie sposób takiej gromadki nakarmić na raz ), ciotki na zmianę zajmujące się najmłodszymi  i ośmioro dzieci w domu . Armagedon. Ale mimo wszystko było bardzo miło

melczna siostra

środa, 24 kwietnia 2013
                                                      Ile miłości można dać innym ?

               Czy starczy jej dla własnych dzieci , partnera/ męża ,czy również dla obcych ?

                      Mając pod opieką cudze dziecko ,dba się o nie bardziej niż o własne ,bardziej dogląda

                                                                 i bardziej martwi.

                         Taka malutka istotka ,a jak reaguje entuzjastycznie na druga malutką istotkę.

                      Babcia nazywa ją mleczną siostrą melci , bo malutka chętnie dopina się do cyca :)

                      

torebka mamy maluszka

środa, 24 kwietnia 2013
Konkurs Siostry Ani ( http://www.siostraania.pl/artykul/blogujaca-mamo-zrob-przeglad-swojej-torebki ) zmotywował mnie do sprawdzenia ,co tak naprawdę kryje moja podręczna torebka ( czytaj wór gospodarczy ważący tonę !!! ) .



-
Po zweryfikowaniu potrzeb i przepastnej pojemności pozbyłam się połowy zostawiając tylko rzeczy niezbędne ( teoretycznie ).
Zostało :
-chusteczki nawilżone
-chusteczki jednorazowe
-portfel
-komórka
-gumy do żucia
-szyszka ( nie wiedzieć czemu córka upodobała sobie obracanie jej w łapeczkach )
-smoczek
-butelka z soczkiem
-obwarzanki
-pieluszki na zmianę
-body\
-skarpetki
-spodnie
- maść majerankowa
-żel na ząbkowanie ( bardzo ostatnio przydatny )
-torba wielorazowa
-plasterki
-octanisept
-miś przytulanka
-5 grzechotek
-3 gryzaki
-pomadka
-pendriwe
-latarka
-dziurkacze kształtki
-kalendarz
-długopis
-śruba 9tka z nakrętką ( na wyjeździe okazało się,że zgubiłam jedną śrubę od koła w wózku i teraz na wszelki wypadek jedną mam w zapasie ).

egzaminy

wtorek, 23 kwietnia 2013
                                       Trzecia gimnazjum zaczyna dziś egzaminy .


                                                      Połamania długopisu adi !!!!


                                                       Jeszcze marynarka i gotowy .


Przystępujący do egzaminu musi mieć legitymację szkolną , zakaz przynoszenia maskotek , jedzenia, picia, zapasowe długopisy w kolorze czarnym .



                                                              Trzymamy kciuki :)

polna mayszka

wtorek, 23 kwietnia 2013
Siostrzenica m. wrzeszczy,gaba jej wtóruje , teściowa uciekła ! Słychać :
                       
                        - Mysz !!!! Mysz !!!! Ona ma mysz !!!!!


Oj , tam , mysz . Może 5 cm futerka i serduszko na granicy zawału po wrzasku dziewczyn . Czarna przyniosła do domu malutką myszkę i się nią bawiła . A one od razu wrzask: mysz! Biedne stworzenie na pewno gdzieś dogorywa ,bo o ile kicia nic jej nie zrobiła nasze dziewczyny skutecznie doprowadziły ją co najmniej do nerwicy :)

mama cafe - świeczniki z recyklingu

poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Podążając w kierunku eko ,mając na uwadze dzień ziemi i dobrą zabawę naszych dzieciaków robiliśmy dziś świeczniki . Taki malutki recykling ze słoiczkami po dziecinnych zupkach :)


                   
                                                   Nasi milusińcsy przy pracy .

kreatorka mody

poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Rośnie mi mała projektantka . Gabi postanowiła odświeżyć swoim lalko odzienie . Jako ,że jest na etapie monsterek styl ma być - cytuję : "zabójczy ". Dobiera materiały , przymierza, próbuje szyć ( choć na razie ta funkcja spada na mnie już niedługo sama będzie potrafiła okiełznać igłę i nitkę )

Ana razie biega z aparatem i fotografuje swoje pomysły , które mamusia realizuje :)))


centrum nauki kopernika , czyli niedziela na bogato

poniedziałek, 22 kwietnia 2013
          Całą niedzielę spędziliśmy w Centrum Nauki Kopernika . Wyjazd ten planowaliśmy od dawna ( i dopiero teraz zaczęliśmy się zastanawiać czemu czekaliśmy , aż się ociepli . Pomimo maratonu Wa-wa była całkowicie przejezdna  . Pierwsze wrażenie -nie do opisania . Dużo , gwarno , ciekawie .

                                                    Skakaliśmy, aby wywołać muzykę ,


       
                                                       słuchaliśmy gwaru rozmów



                                                      znów wywoływaliśmy dźwięk  ,


                                             wykopaliska okazały się bardzo owocne ,


                                                                           łowy również ,


                                                   "chomiczek " na miejscu właściwym ,


                                                                            gabi ,



                                                   melci również znalazła coś dla siebie ,


                                           
                                                          Adi mimo wszystko dobrze się bawił .

                   Spędziliśmy tam kilka godzin, za mało . Koniecznie musimy wrócić ,aby poznać kolejne techniki, przeprowadzić nowe doświadczenia i rozwiązać zagadkę zbrodni :) Miły , rodzinny wypad .


                                                     Zapraszam do polubienia

efekt pogryzienia

sobota, 20 kwietnia 2013
Pomimo ofiarowania całego serca , wykarmienia na piersi własnej znów padłam ofiara pogryzienia .Żeby tylko . Jestem również wyszczypana dokładnie maleńkimi paluszkami , uglucona oraz podrapana . Wszystko to za sprawą melci . Ząbkowanie w szczycie , wszystko ląduje w buzi ,moje palce narażone są nieustannie , smarki do psa same się do mnie kleją ,a ostre pazurki zawsze znajdą  drogę do mnie .
Melci nauczyła się podczas ssania zwijać drobne elementy mojej skóry w swoich malutkich paluszkach . Efekt ? Piersi mam fioletowe ( taka mała przemoc w rodzinie ). Matka polka cierpiętnica nawet poskarżyć nie ma się komu na najmłodsze dziecię, które to swym uśmiechem łagodzi każdy ból :)

to się kupy nie trzyma !!!

sobota, 20 kwietnia 2013
Wczoraj był jakiś dziurawy dzień . Młody niosąc mi nieocenioną pomoc wypalił dziurę w mojej nowej koszuli , wychodząc z domu zostałam spytana przez pan m. :

                                    - musisz całej wsi dupsko pokazywać?

Okazało się ,że legginsy pękły mi na pupie ukazując w całej krasie  mocno okrojoną bieliznę ( co się będę patyczkować , gołą d... , bo stringi raczej jej nie zakrywają ) . Niebawem okazało się , że moje skarpetki również proszą się o wymianę , bo mały paluch ochoczo wygląda ukazując mój nowy lakier na paznokciu .

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy : sypie się ze starości i moja garderoba również :)))

nieszczęcia chodzą parami

sobota, 20 kwietnia 2013
Jak powszechnie wiadomo wszystkie nieszczęścia chadzają parami , a plagi egipskie spadają hurtem .
 Do sprzętów domowych jakoś szczęścia nigdy nie miałam . Gy zdarzy mi się kupić coś od niechcenia ,na chwilę mam to latami , przykład ? Kiedyś kupiłam mikser za jakieś30 zł , służył mi 10 lat i spaliłam go na cieście do pizzy ( mikserek  umarł z wyczerpania ) , gofrownice kupiłam za 35 zł i działa już 8 lat . Ale rzeczy kupowane ( tzw. ) dożywotnio psuja mi się na potęgę . Odkurzacz po kilkunastu naprawach gwarancyjnych został zastąpiony szczotką na kiju i sprzętem pożyczanym od teściowej ( miksera też pożyczam :) . Po kilku latach pożyczania żelazka ( chwałą  teściowej wszystko posiadającej ) zainwestowałam we własne - tefala . Jedyny paragon , który zaginął , to ten od żelazka, które popsuło się po trzech miesiącach .Szlag ! A do tanich nie należało . Kupiłam nowe ( paragon od razu wpięłam w gwarancję ) .Moje dziecię pierworodne , pomoc matce wszelka postanowiło pomóc w prasowaniu ( nie oszukujmy się - zawsze prasuje ). Pierwsze czego dokonał to spalenie mojej nowej koszuli (nawet jej na sobie nie miałam :(((( ) i żelazko do czyszczenia  swoją drogą ciekawe czy po tym incydencie jest jeszcze na gwarancji ??? .

nacieszyć się słońcem

piątek, 19 kwietnia 2013
Wczorajszy dzień witał nas słonkiem i ciepłym powietrzem , był czas cię nacieszyć , bo dziś od rana toniemy w strugach deszczu . Smutno , a miałam takie plany na spacerek :(


                            
                                                              melci wcinała marchewkę
          

                                                   supeł próbował wskoczyć do stawiku




                                                               gabi dopadła kicię




                                                                         czarna


        

                                                      bocian wiosnę zwiastuję


                                                      ślimaki wodne przeżyły zimę :)

                                                   To dziś tylko powyglądamy przez okno .