co rozbiło mi konstrukcję w roku 2013 w 12 punktach

wtorek, 31 grudnia 2013

Zapewne niektóre z tych zdarzeń okażą się dla was błahymi, mi jednak mocno zachwiały konstrukcją.
1. Początek roku za obfitował pogróżkami z urzędu skarbowego. Sprawa się wyjaśniła, ale pasmo siwych włosów zostało, niestety ciąg zmagań urzędniczych zaowocował informacją, która spadła na mnie niczym bomba (oszczędzę wam szczegółów).

2. Wielkanoc. Pierwszego dnia świąt odśnieżaliśmy podwórko, wyjść się z domu nie dało, niektórzy lepili zające wielkanocne ze śniegu.

3. Oficjalnie stałam się sprzątaczką. Tak. Po czterech latach usilnych starań o dofinansowanie do wymarzonej organizacji przyjęć dostałam, dotacje na firmę piorącą dywany.

4. Dotarło do mnie, że zostało mi jeszcze 12lat spłaty kredytu, a te pieniądze, to pieniądze utopione.

5. Jakimś cudem pierworodny skończył gimnazjum i poszedł do liceum (tą zagadkę pozostawię potomnym do rozwikłania).

6. Jeżdżąc od przychodni do szpitala okazało się, że nawet onkolog nie ma czym obejrzeć znamienia mojego dziecka, na pytanie, gdzie mam jechać?-odp: trzeba szukać.

7.W obawie o zdrowie psychiczne własne nie podeszłam do egzaminu na prawo jazdy... po raz ósmy.

8. U dentystki spędziłam tyle czasu, że obawiałam się, iż każe dokładać mi się do czynszu za gabinet.

9. Podczas prób odsmokowania dziecka nauczyłam je spania ze smokiem i rogiem kołderki i biada nam w nocy jeśli podamy nie TEN róg.

10. Jeździmy tak starym autem, że obawiamy się parkować dłużej, żeby złomiarze nie pomyśleli, że go porzucił ktoś.

11. Wybrałam najpiękniejsza choinkę, jaką do tej pory znalazłam, nawet teściom znalazłam drugą taką, po objechaniu plantacji, okazało się, że ta upatrzona dla teściów jest już zapakowana na czyjeś auto, moja jedzie do teściów, a mi został najszkaradniejszy drapak jaki w życiu widziałam.

12. Alimenty przysłane od komornika dla pierworodnego za rok 2013 w dn 30grudnia :29zł40 gr, co daje miesięcznie 2zł45gr.

I tym optymistycznym akcentem zakończę podsumowanie.

profilowe

sobota, 28 grudnia 2013


wyjątkowa matka

piątek, 27 grudnia 2013

polska rodzina świeci przykładem, czyli świeta w naszym wydaniu

czwartek, 26 grudnia 2013

Polacy nie gęsi i spinanie dupy przed świętami mają....

Podobno panuje bezrobocie, kryzys oraz brak pieniędzy. Skąd w takim razie ludzie mają na robienie takiego tłoku w sklepach? Przecież nie z zasiłków. Dupy pokątnie za kasę dają, czy jak? Tydzień przed świętami wszędzie tak dziki tłum, jakby schrony przeciw atomowe należało na kilka miesięcy zaopatrzyć, aż tv włączyłam, bo może o czymś nie wiem? Nie.To tylko drobne zakupy na dwa dni świąt.

Co roku ten sam scenariusz:
-NIE RUSZ! TO NA ŚWIĘTA!
(to ta pokuta po rekolekcjach zamiast zdrowaśki: zanęcić zapachami i odciąć od jedzenia)
Standardowo potem:
-no czemu tak mało jesz?
(no Q..! jak mam jeść skoro od tygodnia zasuszasz mi żołądek zakazem jedzenia, a teraz wpychasz na siłę?)

Do tego żarcia jak na pułk wojska. Stół się ugina, pieczenie na dwa tygodnie wcześniej się zaczęło, wypychanie gościom części tego, co się zaraz zepsuje i mrożenie reszty. Do tego odmrażanie i katowanie bigosem i schabem do wielkanocy, bo należy narobić nowego, które z uporem maniaka odmrażane do wakacji jeść należy.

Tego roku zostaliśmy zaproszeni na wigilię (chwała za pomysł), prawdo podobnie po raz ostatni... Niby rodzina, a obcy, nie że kontaktów nie utrzymujemy. Wręcz przeciwnie. Po prostu część osób sparowało się z osobami po przejściach, z przeszłością i do opłatka przystąpiła tzw. galeria cudów. Składanie życzeń wyglądało, jak spęd bydła, niczego nie spodziewający się człowiek atakowany był zewsząd.

Najgłodniejszy maluszek jadł opłatek garściami, aż strach zaczął zaglądać w oczy , że dzielić się przyjdzie pierogiem. Z pierogami też zabawna historia, gdyż każdy się obawiał połamać zęby, mimo to wszyscy łapczywie na owe pierogi się rzucali. Tradycja nakazywała ukryć w jednym z pierogów grosz na szczęście (pomimo masowej imprezy sanepid nie interweniował), od lat chyba 17tu jedyna osobą, która znajduje grosza jest Mati, Tradycyjnie zęba nie złamał, grosz znalazł. Choć jednego roku, ktoś go zeżarł, bo nikt nie znalazł (kupy nie były prześwietlane).

W kolędy wkradła się "szła dzieweczka...", "zasiali górale" oraz "kółko graniaste" w wykonaniu dzieciaków. Na szczęście samogon dziadka dobrze znieczulał i nawet włączyliśmy się w owo kolędowanie. Starsze dzieci, młodzież pełnoletnia właściwie, raczyła nas opowieściami nowego sposobu mycia twarzy: mopem po imprezie, a starsi rozważaniami o pogrzebach.

W miłym duchu wyruszyliśmy dnia pierwszego świąt ku memu domowi rodzinnemu.Wyprawa to nie lada, gdyż ponad 100km. Z racji braku przestrzeni oraz zamiłowania do palenia babci i dziadka, prześmiardnięci fajami ewakuowaliśmy się do domu po godzinach trzech... W domu powitała nas radośnie teściowa z pytaniem
-dlaczego wróciliście?!? nie mogła się z wami tamta babcia pomęczyć?

Na drugi dzień świąt nie zaprosił nas nikt.... A wam jak upłynęły święta?

Moc życzeń

wtorek, 24 grudnia 2013

czy zęby prowadzą do gęby?

poniedziałek, 23 grudnia 2013

blogowigilia

niedziela, 22 grudnia 2013

 Miejsce blogowigili zaskoczyło mnie przestrzenią. Nie było widać tłumu, który się zadeklarował przyjechać, a może po prostu połowa nie przyjechała. Ciepło, które w surowym pomieszczeniu stworzyła Ilona Patro było wyczuwalne jeszcze przed wejściem, a może po prostu czekając na Adiego przez godzinę pod pałacem dupsko mi zmarzło. Stół wigilijny zachwycał obfitością, mimo to dołożyliśmy z adim do niego pierniczki.
 Choć najpierw adi pobiegł się przebrać, bo głupio tak wśród ludzi osypywać błoto ze spodni (większą część dnia spędził na strzelance i czołganiu w błocie, nawet sobie chłopaczyna zupkę chińską w kieszeni przyniósł-mały akt desperacji).

Od razu wpadłam na Paulinę,  która wcześniej była na spotkaniu kosmetycznym.
Gdy młody się przebierał dopadłam do reszty. I tu po raz pierwszy dupy dałam. Dziewczyny się przedstawiały, a ja próbowałam je umiejscowić z blogami (błagam nie miejcie pretensji jeśli na profilowym macie psa, a ja was w realu nie rozpoznam, lub jeśli tuż przed imprezą odmienicie swój wizerunek nową fryzurą). Siostry maglowe Ala i Asia poznały mnie od progu, w ten sposób dołączyłam do reszty piszących mam. Wioletta widząc moje wielkie oczy po przedstawieniu się, dodała: logo ci robiłam (wtopa).

Justynie na dzień dobry rzuciłam: po włosach cię poznałam, na co ona smętnie: każdy po włosach... No przykro mi, dostałaś od losu włosy to masz :). Kolejna wtopa, powiedziałam jej, że jest ruda, poprawiłam się i poprawiam nadal KASZTANOWA. A Joasię zaatakowałam, że na zdjęciach ma więcej włosów (wtopa). Sabina podpowiedziała by pędzić do Michała po książeczkę (tu rozwiązał się brak pomysłu na prezent dla dziecka).

Oczywiście po dołączeniu do kółeczka adoracyjnego Kominka trafiłam na temat cycków, niestety temat jakże mi daleki (nie karmię już kilka miesięcy, nie mam cycków, nie mam o czym mówić),nie omieszkałam jednak człowiekowi powiedzieć, ze o fakcie, iż po świecie chadza dowiedziałem się jakieś dwa miesiące temu ( jedna ze znajomych: jak mogłaś TEMU KOMINKOWI powiedzieć, że go nie znałaś? trudno, publiczne dawanie dupy jakoś łatwo mi przychodzi,blogowe samobójstwa zresztą też). Nishka  również odkryta przeze mnie w bardzo bliskiej przeszłości ciepło pozwoliła ze sobą pogawędzić.

Największym zaskoczeniem było chyb dla większości to, że przyszłam z dużym dzieckiem,jak widać jedyne czym mogłam zabłysnąć to ruda grzywa pierworodnego.





        Zdjęcie z pierworodnym podebrane od Inwentaryzacja Krotochwil zapomniałam imienia (wtopa).

rolada z bitą śmietaną

niedziela, 22 grudnia 2013

te diabły anielskie!

sobota, 21 grudnia 2013

zupa krem

środa, 18 grudnia 2013

DNW warsztat grudniowy - ozdoby świąteczne

poniedziałek, 16 grudnia 2013
Warsztat grudniowy realizowany w ramach projektu Dziecko na warsztat -ozdoby świąteczne

                                                                Przygotowane do pracy

Same korzyści, zatem bawmy się.

WARSZTAT BOMBA POMYSŁÓW
(Gminny Dom Kultury w Chynowie)
Potrzebne będą:
gotowe szablony bombek (lub wydrukowane z internetu)
kredki
papier kolorowy nożyczki
serwetki 



BOMBKI:
kolorujemy gotowe szablony, wycinany według konturu

                                                                      ŁAŃCUCH
 z papieru kolorowego zgiętego na pół wycinamy (kółka , kwadraty , trójkąty- wybieramy jeden wzór), zwracając uwagę na to ,by nie przeciąć złożonego brzegu, wewnątrz naszej figury wycinamy podobny kształt tylko mniejszy (po rozłożeniu powinna z kółka wyjść nam ósemka), tak wycinamy dużą ilość ogniw naszego łańcucha,nakładamy jej jedno za drugim,zahaczając o siebie.

                                                                     PŁATKI ŚNIEGU
serwetki (najlepiej białe) składamy w trójkąt na pół, znów na pół i jeszcze raz na pół, wycinamy dowolne wzory, pełne pole do popisu.





Magiczny czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia można uatrakcyjnić dzieciom i sobie przygotowaniami własnych ozdób. Radość tworzenia, wspólna ,zabawa,czas z dziećmi. 



Z papierowych bombek, oraz łańcucha robimy choinkę,zamiast tradycyjnej, możemy jak w tym przypadku na tablicy korkowej, jak również na ścianie. Płatki śniegu stworzone samodzielnie cieszą dziecięce oczy, każdy jest inny, nie ma dwóch jednakowych.

DEKORACJA NA STOŁU

                                             Jak szybko i efektowne zrobić dekorację instrukcja TU.


                                          OZDABIANIE PIERNICZKÓW I MUFINEK
             (warsztat przeprowadzony na urodzinach projekt londyn2014 w Formy Kolory)

Potrzebne będą:
plastyczny lukier
foremki
radełka do wycinania
pisaki do dekoracji ciast
ozdoby cukiernicze(posypki,kuleczki, gwiazdki,płatki śniegu)
zaangażowanie
















                                                         
                                                            FILCOWE BOMBKI
Potrzebne będą:
-gruby filc (najlepiej czerwony)
-wstążeczka
-igła ,nici
-kawałek kartki na formę
wymyślamy dowolny wzór, robimy szablon, wycinamy, odrysowyjemy na filcu,wycinamy, doszywamy wstażeczkę
jeśli weźmiemy cienki filc lub jakie kolweik materiał zszywamy dwie wycięte formy i wypełniamy środek






                                                   OZDABIANIE FILCOWYCH BOMBEK
                                                 (warsztat na wyżej wymienionych urodzinach)

ozdoby filcowe można ozdabiać wszystkim:
kawałki filcu (ścinki)
koraliki
cekiny
włóczkowe czapeczki,szaliczki
wypełnienie do zabawek
mniejsze kształtki uszyte z filcu
ogranicza cię tylko wyobraźnia



                                 
                                               BOMBKA Z PAPIEROWYCH KWIATKÓW
Potrzebne będą
karteczki kwadratowe 60szt
TU znalazłam instrukcję, jak skłądać
klej mocny (uniwersalny lub introligarorski
12 kwiatków, każdy po 5 płatków
wstążeczka
koraliki (12szt)


                                                          CHOINKA Z MAKARONU
                                (warsztat przeprowadzony w Gminnym Domu Kultury w Chynowie)

Potrzebne będą:
-styropianowy stożek (w zupełności wystarczy jeśli użyjemy kawałka papieru odpowiednio uformowanego
-klej introligatorski
-makaron (w naszym przypadku kolanka z falbanką)
-spray złoty, srebrny,zielony, sztuczny śnieg, spray brokatowy (do wyboru)
-ozdoby (cekiny, gwiazdki, koraliki)

Stożek smarujemy klejem od góry po kawałku i cierpliwie układamy makaron, po zakończeniu spryskujemy pożądanym kolorem,gdy przeschnie doklejamy ozdoby.




                                                           BOMBKA Z ŻARÓWKI

Potrzebne będą:
-żarówka
-klej (kupiłam uniwersalny, do użytku domowego)
-brokat (u nas ozdoby na paznokcie)
-kawałki materiałów
-koraliki
-lakier do paznokci
-sznureczek
-tasiemka
-według fantazji własnej ;)

żarówkę smarujemy klejem, obtaczamy w brokacie, mniej więcej w połowie można naklejać kawałki materiału (u nas wycięte w kwiatki), na materiał koralik,dalszą część bombki malowaliśmy lakierem do paznokci z brokatem, sznureczek do zawieszenia mocujemy na gwincie żarówki, tasiemką owijamy gwint (dla ułatwienia można zrobić to kawałkiem taśmy klejącej)

                                                                
                                                     
                                                        KARTKI ŚWIĄTECZNE
                   (warsztaty przeprowadzone w Gminnym Domu Kultury w Chynowie)
Potrzebne będą:
-blok papierów kolorowych
-błyszczący (złoty) papier pakowy
-dziurkacz płatek śniegu lub inny motyw świąteczny)
-klej
-papier karbowany (zielony)
-cekiny
-kleje brokatowe
-wcześniej przygotowane szablony
   bombka
   listki
   choinka

Kartkę składamy na pół na niej naklejamy złoty papier , po kolei naklejamy ozdoby.



                                                                OZDOBY Z MASY SOLNEJ
Potrzebne będą:
-2szkl mąki
-2szkl miałkiej soli
-wody tyle, by masa była plastyczna
mieszamy wyrabiamy formujemy


                                    Opis oraz przepis nieco inny w warsztacie poza warsztatem u Reni
                                           (serdecznie dziękuję za udostępnienie zdjęć oraz wpisu)              


                                                              UBIERAMY CHOINKĘ
można też okazać mniej cierpliwości i choinkę ubrać już dziś,nie koniecznie przyozdobić ją bombkami ze sklepu, te filcowe, materiałowe, drewniane i papierowe będą oryginalną ozdobą, a cukierki, jabłuszka i własnej roboty ciasteczka miłym akcentem



                                  serdeczne podziękowania za zdjęcia z ubierania choinki Agnieszce

                                   ŻYCZYMY ŚWIETNEJ ZABAWY Z PRZYGOTOWANIAMI


       polub mnie na